blog Justyny Czebanyk

Miesiąc: Marzec 2017

Na spotkanie przeznaczenia, choćby papierowego

Share Week 2017 – blogi, które zmieniły moje życie

Bloger blogerowi człowiekiem, czyli Share Week 2017 czas zacząć!

Odkąd pamiętam (a pamięć mam dobrą) pierwszym zwiastunem wiosny w blogosferze był dla mnie Share Week, czyli autorski pomysł Andrzeja Tucholskiego, w którym twórcy polecają czytelnikom innych twórców. Zawsze z ciekawością zaglądałam na moje ulubione blogi, by dowiedzieć się, co ich autorzy czytają w wolnym czasie. Nierzadko dowiadywałam się w ten sposób o niezwykle wartościowych miejscach, do których nie dane by mi było dotrzeć bez ich pomocy. Dzisiaj z przyjemnością dzielę się z Wami moim kawałkiem blogosfery. 

Znalazłem swój raj na ziemi – rozmowa z podróżnikiem Stefanem Czernieckim

Stefan Czerniecki - podróżnik, dziennikarz, autor książek "Dalej od Buenos", "Cisza", "Po drugiej stronie", "Czekając na Duida. Śladem szeptu amazońskiego potoku" oraz podróżniczego programu "Za siódmą górą", były członek Alpinus Expedition Team. Zwycięzca I edycji Memoriału im. Piotra Morawskiego.

Eksplorator dziewiczych rejonów świata - przede wszystkim Ameryki Południowej. Przewędrował Argentynę, Chile, Boliwię, południową Brazylię, Peru i Ekwador, Wenezuelę, Meksyk, Belize, Gwatemalę, Honduras, Nikaraguę, Kambodżę, Laos, Wietnam, Tajlandię, Indie, Nepal... Wszędzie pojawiał się z czystą kartą. Bez wielkich funduszy. I wówczas się zaczynało.

Warsztaty z pisania kryminałów, czyli jak pisać, żeby zachwycało

Szukam odpowiedzi na pytanie, co robić, żeby zachwycało, nawet kiedy nie zachwyca. Będzie o wielkiej prozie i tych, co wielkimi pisarzami będą.

Wyobraź sobie, że wchodzisz do całkiem nieznanego Ci budynku. Niedostępnego na co dzień i w nieopisany, subtelny sposób ekskluzywnego. Tak ogromnego, że nie ogarniasz go wzrokiem, dodajmy, z mnóstwem pięter i ukrytych na nich zakamarków. Z ludźmi, którzy już od wejścia chcieliby dowiedzieć się o Tobie jak najwięcej. Uśmiechasz się do wszystkich, podajesz im rękę i głośno wypowiadasz swoje imię, ale podświadomie czujesz jakiś nieokreślony lęk. Po chwili dołącza do niego przyjemny dreszcz ekscytacji, który szybko przebiegł po Twoim ciele, chowając się w najskrytszych zakamarkach mózgu. Dreszcz ten gnieździ się wygodnie i czeka na dalszy rozwój akcji. Podobnie jak Ty.
ludzie-warci-miliony-jakoturystka

To ludzie są warci miliony, nie liczby

Ciągle się uczę, czym jest miłość. Wiem jednak, że nie da się jej opisać słowami. Składają się na nią drobne gesty, niemal niezauważane na co dzień, a jednak będące szkieletem, który ubieramy w pozostałe emocje.

To nie wielkie słowa i puste deklaracje mówione głośno przy wszystkich. Nie status na Facebooku czy zmiana nazwiska. Nie ma granic ani ram, przez co nie da się jej zamknąć w żadne schematy. Tym grabi sobie u co poniektórych. Reszta się jej poddaje, bo nauczona doświadczeniem wie, że bez trudu wygrywa z logiką i zdrowym rozsądkiem.