blog Justyny Czebanyk

Share Week 2017 – blogi, które zmieniły moje życie

Bloger blogerowi człowiekiem, czyli Share Week 2017 czas zacząć!

Odkąd pamiętam (a pamięć mam dobrą) pierwszym zwiastunem wiosny w blogosferze był dla mnie Share Week, czyli autorski pomysł Andrzeja Tucholskiego, w którym twórcy polecają czytelnikom innych twórców. Zawsze z ciekawością zaglądałam na moje ulubione blogi, by dowiedzieć się, co ich autorzy czytają w wolnym czasie. Nierzadko dowiadywałam się w ten sposób o niezwykle wartościowych miejscach, do których nie dane by mi było dotrzeć bez ich pomocy. Dzisiaj z przyjemnością dzielę się z Wami moim kawałkiem blogosfery. 

Jest to dla mnie dość intymny wpis, ponieważ kryteriami tegorocznej edycji są „jakość” i „ważność” danego twórcy w naszym życiu. Pomyślicie może, że tytuł jest trochę na wyrost – bo jak ktoś, kogo nawet nie poznałam osobiście, może cokolwiek zmienić w moim życiu – jednak to nie jest tani chwyt zachęcający Was do przeczytania całości tekstu. To jest podziękowanie za realny wpływ na mnie i moje postrzeganie świata. Śmiało mogę powiedzieć, że gdyby nie te miejsca, nigdy nie zakiełkowałoby we mnie marzenie, żeby zacząć pisać dla kogoś więcej niż ja sama.

Autorzy blogów, które poniżej wymienię, pokazali mi, że można tworzyć wartościowe rzeczy, nie zapominając o tym, co najważniejsze – o prawdzie. Ich wrażliwość na tematy społeczne i zmysł obserwatorski sprawiają, że są jak lustra, które ukazują świat i ludzi wokół, w tak normalny (w jak najlepszym tego słowa znaczeniu), a jednocześnie piękny sposób. Podczas czytania większości ich wpisów gdzieś tam w tyle głowy kiełkuje mi myśl „chcę pisać tak jak oni”. Jeśli jeszcze ich nie znacie, zajrzyjcie koniecznie!

Moje osobiste top 6 

Halo ziemia

Halo Ziemia – Konrada chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, to niekwestionowany autorytet w dziedzinie dziennikarstwa obywatelskiego. Pokazuje, że pomaganie to jest normalna rzecz, choć wielu z nas uważa ją na zbędny heroizm. Potrafi rozmawiać i potrafi słuchać – co w dzisiejszych czasach jest rzadkością – a przy tym jest autentyczny, w tym, co robi. W jego wywiadach i reportażach widać wielki szacunek, zarówno do bohaterów, jak i do odbiorców, próżno natomiast szukać zbędnego grania na emocjach – może dlatego opisane w nich historie żyją we mnie jeszcze długo po ich przeczytaniu.

Rytuały mają swój cel. Za pozornym kryje się niepozorne, oczekujemy, że coś się zmieni. Mówię więc najmłodszej, że jest piękna, mądra i dobra. Przede wszystkim, że jest kochana. Robię to z nadzieją, że kiedy już w to uwierzy, świat nie zdoła podważyć, że zasługuje na miłość. Bo że będzie próbował, wszyscy wiemy zbyt dobrze.

Krótki poradnik jak ogarnąć życie

Krótki poradnik jak ogarnąć życie – Justyna ciągle z czymś walczy, kiedyś z bulimią i sama ze sobą (mądrze i z wyczuciem przybliżając ten temat), z biedą i wykluczeniem społecznym, z niedoinformowaniem w sprawach antykoncepcji wśród młodych ludzi, a w końcu z remontem, jednak zawsze wygrywa te potyczki. Nie dość, że szczerze ogarnia swoje życie, to jeszcze ma siłę pomagać innym. Może to imię, a może jeszcze coś innego, ale mam wrażenie, że rozumiem niemal każde napisane przez nią słowo.

Odkryłam kilka bardzo ważnych rzeczy. Wiem, że prawie wszystkie nasze problemy zaczynają się w naszej głowie i to od niej warto zacząć wszystkie zmiany. Wiem też, że ludzie się zmieniają, jeśli tylko sami tego zechcą. Wiem też, że najgorzej o sobie myślimy my sami, nie zaś otaczający nas ludzie.

Pierwiastki

Pierwiastki.com – Marysia zapisuje uważnie przydarzające się jej drobnostki, bo „zapisane pozwalają pamiętać, że życie jest wystarczająco dobre”. Uczę się od niej tej trudnej sztuki szukania małych sensów w bałaganie rzeczywistości. Często żyje w drodze, stąd na jej blogu możecie znaleźć pierwiastki z Islandii, Gruzji i Republiki Zielonego Przylądka. Nie publikuje często, może dlatego każdy jej wpis jest dla mnie jak mały dzień dziecka. Czekam na nie równie mocno jak na pierwszy śnieg (a musicie wiedzieć, że w mojej skali to więcej niż „bardzo”).

W bałaganie codzienności szukam małych sensów. Małych, bo w życiu ważne są szczegóły. Duże zresztą trudniej znaleźć, a ja nie lubię być pazerna. Zbieram więc odpryski zwykłych dni i składam z nich instrukcję obsługi siebie, ludzi i życia. Wierzę, że najciekawsze tajemnice mieszczą się między człowiekiem a człowiekiem.

Riennahera

Riennahera – Marta jest ruda, lubi dinozaury, Gwiezdne Wojny i whiskey, i to w zasadzie powinno wystarczyć za najlepszą rekomendację, ale mnie zdobyła tym, że zawsze mówi prawdę, nawet tę najtrudniejszą. Ogromnie cenię ją za to, że potrafi pisać subtelnie zarówno o swoim życiu, o depresji i walce z kompleksami, jak i o popkulturze czy średniowiecznych pojedynkach. Ciężko mi opisać jej blog kilkoma słowami, ale to dobrze, bo dzięki temu nie da się go łatwo zaklasyfikować i schować do szuflady. Siedzi w głowie, czasem nawet uwiera.

Im jestem starsza tym mniej wierzę, że mogę wszystko. Może to i smutne. Wiem na pewno, że mogę więcej niż podejrzewam. Że jestem silniejsza niż sądziłam. I że jeśli mi się tylko chce, umiem osiągnąć rzeczy, które wcześniej pozostawały w sferze marzeń. Niestety to wszystko wymaga olbrzymich nakładów energii i pracy. Których się nie boję, ale których nie będę też marnować.

Wyrwane z kontekstu

Wyrwane z kontekstu – Asia to wnikliwy obserwator rzeczywistości. Często doszukuje się dziury w całym, a jej trafne spostrzeżenia sprawiają, że zdejmuję okulary i spoglądam na daną sytuację z zupełnie innej perspektywy. Ujmująco pisze o relacjach, celnie punktując wady i zalety obu płci. Oprócz nieszablonowego pióra wyróżnia ją potężna dawka dobrego humoru, dzięki czemu czytanie jej wpisów jest jak kubek gorącej kawy z rana – stawia na nogi.

Pamiętajcie: życie to nie jest wyścig po Crocsy z Lidla i na najlepsze trzeba czasami zaczekać. Dlatego jeśli Twojemu związkowi daleko ideału, to go po prostu zmień. Związek albo partnera, co już uważasz za słuszne. I tu pozwolę sobie powtórzyć to, co powtarzam Wam od początku – byle czym może zadowolić się każdy, a Ty musisz wierzyć, że zasługujesz na więcej.

Zorkownia

Zorkownia – Agnieszka pisze rzadko, bo – jak sama mówi – „życie jest ważniejsze”. Jednak kiedy już to zrobi, wiem, że to będzie dobry dzień. Czytam jej teksty wieczorem, na spokojnie i bez pośpiechu, dopasowując swój kawałek serca do tego, który włożyła w niego autorka. Przypominam sobie wtedy, że mam serce po właściwej stronie. Na co dzień czasem o tym zapominam. Nie ściga się z nikim, nie biegnie po nagrody czy lepsze jutro, a jednak wzrusza do szpiku kości.

Odmieniamy się przez przypadki.
Zbiegamy z okoliczności, układamy kadłubki zdarzeń, wracamy. 
Dobrze jest.

Wyróżnienie

Archiwum chaosu – szczególne miejsce w moim sercu zajmuje nieistniejący już blog Kamili Łońskiej-Kępy. Poruszane w nim tematy często mnie w jakiś sposób bolały i skłaniały do zatrzymania się. Rozmawiałam o nich z moim obecnym mężem, dzięki czemu coraz lepiej go poznawałam. Kamilo, jeśli kiedyś to przeczytasz, wiedz, że „Obawa” jest na zawsze w mojej pamięci. Słowa mogą zniknąć z internetu, ale nie da się zatrzeć śladu, który po sobie zostawiły.

Nie ma nic na zawsze. Wierzę w koniec, uczuć wygasanie. Starań odpuszczenie. Tylko w człowiekiem pozostanie już mi nie wychodzi.

Jestem ciekawa, jakie miejsca w sieci są dla Was ważne? Będzie mi miło, jeśli podzielcie się ze mną swoim kawałkiem świata.

Justyna

PS Czasem mi się wydaje, że internet to taka wielka biblioteka, a blogi to książki, do których cały czas dopisywany jest ciąg dalszy, dzięki czemu bohaterowie nigdy nie znikają z naszego życia bez naszej zgody. Wybierasz kilka, które towarzyszą Ci w danym momencie życia. Nie ma happy endu, który kończy kończy nagłe zwroty akcji, ale nie ma też dystansu i niepewności, co dalej. No właśnie, czy wiesz już, co dalej?

autorem zdjęcia jest Lauren Mancke

  • Wow,znam tylko Wyrwane z kontekstu. Chetnie poczytam w wolnej chwili

    • Koturystka

      Myślę, że wszyscy Ci się spodobają. W dużej mierze wyznaczyli mi kierunek, w którym chciałabym podążać: z koturystyczną ironią do świata, ale zawsze stawiając na pierwszym miejscu ludzi. 🙂

  • Marta jest ruda, lubi dinozaury, Gwiezdne Wojny i whiskey, i to w zasadzie powinno wystarczyć za najlepszą rekomendację, ale mnie zdobyła tym, że zawsze mówi prawdę, nawet tę najtrudniejszą. Piękny opis 🙂 Na pewno wpadnę.

    • Koturystka

      Warto! Myślę, że ją polubisz. 🙂

  • Chyba pora nadrobić blogowe zaległości! 🙂

  • Kiedyś byłam na kilku blogach, które polecasz. Brakuje mi czasu, na bycie fanką wszystkich blogów. Niestety, żałuję, bo jest wiele wartościowych treści w internecie.

    • Koturystka

      Nigdy nie da się poznać wszystkiego – obejrzeć wszystkich filmów, przeczytać wszystkich książek czy przesłuchać wszystkich płyt, nawet tylko tych wartościowych, bo wciąż dochodzi coś nowego. Co do blogów, warto wybrać kilka miejsc, które odwiedza się regularnie, a resztę w miarę możliwości. Prawdziwe życie toczy się obok tego. 🙂

  • Katarzyna Musiał

    A ja żadnego z tych blogów nie znam 😮 ale się zapoznam, bo opisy bardzo zachęcające 😉

  • Jako niedawna debiutantka dopiero zaczynam w tym świecie „pływać”. Jedno jest pewne: wiele skarbów można tutaj znaleźć. Ja jeszcze szukam, być może znajdę jakieś wśród Twoich propozycji 🙂 Pozdrawiam

  • Wow, myślałam, że znam już wszystkie blogi świata, a okazuje się, że z Twoich nie znam żadnego. Dziękuję za inspiracje, pędzę nadrabiać. 😀

  • Ja tylko znam Wyrwane z kontekstu, także sporo nowości dla mnie 🙂

  • Takie wpisy to skarbnica wiedzy to jak korytarz pełen. drzwi za którymi kryją się prawdziwe skarby.

  • adko

    Nie znam żadnego z nich, a myślałem, że jednak sporo wiem o blogosferze. Dzięki za cynk 🙂

  • Aż wstyd mi sie przyznać, ale nie znam żadnego z wymienionych przez Ciebie blogów. Może to i dobrze, prznajmniej będe miała nowe miejsca do odkrycia:).