blog Justyny Czebanyk

Relacje

Małżeństwo jest nasze, czyli jestem żoną – Walentynki mam codziennie

akademia przyszłości

Lubię ludzi – zwłaszcza tych, którzy patrzą w przyszłość

Podobno jeśli nie wiesz, co masz robić - rób dobro. Ono zawsze obroni się samo.
Mała Justynka miała duże oczy przysłonięte pierwszymi kolorowymi okularami. Pierwszego września 1997 roku skrywał się w nich lęk pomieszany z ciekawością. Oczekiwała pierwszego dnia szkoły. Niestety na ostatnich dziecięcych wakacjach lekarz odkrył, że rozmywające się kształty nie są wyłącznie efektem bujnej wyobraźni, lecz także niezwiastującej niczego złego wady wzroku. Wada rosła razem z nią, dochodziły do niej kolejne i wszystkie towarzyszą jej aż do teraz. Ciekawość świata pozostała, przejawia się przypadkowym zasłuchaniem w historie innych ludzi i zachwycaniu się prostymi rzeczami. A lęk... Ten zamienia w pewność i wysyła dalej w podróż dookoła świata.

O życiu z dnia na dzień – czy to już choroba?

Budzisz się. Wstajesz z łóżka. Bierzesz prysznic. Jesz śniadanie. Myjesz zęby. Idziesz do pracy. Wszystkie te czynności wykonujesz mechanicznie, nie zastanawiając się nad ich sensem. Bo i po co?

W pracy spędzasz osiem godzin albo i więcej. Wracając, bezmyślnie wyglądasz przez brudną szybę autobusu. Nie zauważasz ludzi po drugiej jej stronie. Nie martw się, oni też Cię nie widzą. Nie patrzą nawet pod nogi, bo głowy ciążą im od nadmiaru problemów. Potykają się o własne marzenia, myśląc, że to kamyki rzucane im pod nogi przez los. Ludzie-roboty, co żyją z dnia na dzień...
ludzie-warci-miliony-jakoturystka

To ludzie są warci miliony, nie liczby

Ciągle się uczę, czym jest miłość. Wiem jednak, że nie da się jej opisać słowami. Składają się na nią drobne gesty, niemal niezauważane na co dzień, a jednak będące szkieletem, który ubieramy w pozostałe emocje.

To nie wielkie słowa i puste deklaracje mówione głośno przy wszystkich. Nie status na Facebooku czy zmiana nazwiska. Nie ma granic ani ram, przez co nie da się jej zamknąć w żadne schematy. Tym grabi sobie u co poniektórych. Reszta się jej poddaje, bo nauczona doświadczeniem wie, że bez trudu wygrywa z logiką i zdrowym rozsądkiem.
czym-jest-milosc-zwiazek-para-jakoturystka

Chcę być Twoją paczką w paczkomacie

Czasem tak sobie myślę, czym jest miłość. Wtem patrzę na Ciebie, jak zerkasz ukradkiem, i wiem!

Chcę, żebyś czekał na mnie niecierpliwie. Trzymał telefon w zasięgu ręki, żeby w razie potrzeby szybko mnie odebrać. Z uczelni, pracy, dworca... Jechał szybko, nie zważając na porę dnia czy nocy, by przytulić mnie do serca jak najszybciej. Niespiesznie dotykał ciepłymi palcami, odkrywając treść skrytą pod warstwą ubrań. Bez zwłoki, bez wstydu, bezpiecznie.
szczescie-jest-obok-jakoturystka

Bo szczęście jest obok

Budzę się. A raczej budzi mnie lekki pocałunek w policzek. Promienie słoneczne leniwie wpadają przez okno i odciągają moje myśli od rzeczywistości.

Nawet wyciągnięta z lekko abstrakcyjnego snu czuję błogi spokój i pewność, że jestem w dobrym miejscu. Pewność, że gdybym mogła wybierać ze wszystkich możliwych hipotetycznych miejsc i sytuacji, wybrałbym właśnie to łóżko, w którym leżę, i tę osobę, przy której się budzę. I pomyślałam sobie, jakie mam szczęście.
babcia-wnuczka-relacja-jakoturystka

Cichy bohater mojego dzieciństwa

Babcia.

Patrzysz na nią i widzisz tylko pokryte siatką wspomnień ciało. Przygarbione i drobne lub duże, noszące na swoich barkach ciężar wszystkich przeżytych dni. Każde inne, każde tak bardzo naznaczone historią – swoją, rodziny, regionu, w którym się wychowało, wreszcie kraju. Często historią niełatwą, do której wracają niechętnie nawet po spokojnie przeżytych latach. Przytulam się do niego zawsze po powrocie do domu.